7# Bal u grafa

Nadszedł czas przyjęcia u grafa. Bohaterowie odziani w odświętne stroje specjalnie przygotowane na tę okazję, udają się karocami do dworu Borysa Todbringera. Edmund, który wydobrzał już po ostatnich przejściach, przywdziewa ceremonialną szatę i rusza na podbój dworskiej kuchni. Czy bal okaże się jedynie kolejną okazją do wymuszonej wymiany uprzejmości?

Pałac otoczony jest pięknymi ogrodami. Co dziwne na terenie posiadłości nie widać zbrojnych pilnujących bezpieczeństwa grafa i jego gości.

Przy wejściu do sali herold obwieszcza przybycie poszczególnych zaproszonych. W tłumie awanturnicy zauważają znajome twarze- krasnoluda Gotriego, szpiega Joachima Skarba z Juliette Verse oraz Albrechta z towarzyszącą mu, olśniewającą uczennicą- Janną. W balu uczestniczy około 150 osób będących nie tylko „śmietanką towarzyską” miasta, ale też obrzydliwie bogatymi czy wysoko postawionymi mieszkańcami Middenheim. Bohaterowie witają się ze znajomymi i dowiadują się co nieco o obecnych.

  • Gotri rozmawia z trzema rosłymi midmarszałkami; śmiechy i głośna wymiana zdań wskazują, że rozmówcy pozostają na stopie koleżeńskiej
  • po sali przechadza się Ar-Ulryk, którego wyraźnie unikają niżej postawieni szlachcice; przyjaciel grafa i duchowy przewodnik Middenlandu
  • plotka głosi, że graf szuka odpowiedniego kandydata na męża dla swojej siostrzenicy (*Goran jest z góry zdyskwalifikowany przez ubytki w uzębieniu 🙂 )
  • otoczony damami dworu, ubrany w lśniącą (paradną raczej niż praktyczną) zbroję Wieczny Rycerz Middenheim z aroganckim wyrazem twarzy snuje się po sali; jego brak doświadczenia w walce rzuca się w oczy, jednak zgodnie z legendą, miasto pozostaje bezpieczne dopóki pozostaje on na miejscu

Janna delikatnie karci Berga i Gorana za oddanie księgi w ręce Albrechta. Nie chciała, żeby mężczyzna był wplątany w całą sprawę. Dodatkowo całe zamieszanie przysporzyło jej kłopotów i wymagało tłumaczeń, na które najwyraźniej nie miała ochoty. W tym czasie Joachim zajęty jest pogawędką z Cateriną de Castilla i jej młodym mężem. Po krótkiej wymianie zdań z de Castillami podchodzi do niego Goran. Szpieg okazuje się zadowolony z dotychczasowej współpracy i wyraża nadzieję, że bohaterowie będą nadal dzielić jego interesy.

Edmund po serii złośliwych żartów na temat swego kalectwa odchodzi od towarzyszy i szuka szambelana z zamiarem odwiedzenia pałacowej kuchni. Zaskoczony mężczyzna zgadza się, a niziołek momentalnie znika w korytarzu prowadzącym do „świątyni” Esmeraldy.

Juliette znajduje Berga i nieoczekiwanie każe mu zachować spokój i nie dać niczego po sobie poznać. Herold zapowiada przybycie na ucztę grafa, który w krótkim przemówieniu wyjaśnia przyczynę zorganizowania balu i wzywając awanturników do siebie, dziękuje Edmundowi, Oldze i Goranowi za pomoc udzieloną w Avermeld. Berg jest nieco zdziwiony, że pomięto jego osobę, jednak za radą Juliette wtapia się w oklaskujący bohaterów tłum. „Wybawcy Avermeld” siadają po prawej stronie Borysa Todbringera. Po posiłku wszyscy zostają zaproszeni na prywatną audiencję.

W gabinecie oprócz ćmiącego fajkę grafa bohaterowie zauważają Berga z Juliette (z którą będzie współpracował jako swego rodzaju agent), Ar-Ulryka, Jannę oraz Wilhelma Teffleya- łowcę czarownic poznanego w Avermeld. Dopiero teraz awanturnicy zauważają, że wszyscy obecni (poza nimi samymi) noszą ten sam symbol- graf na pierścieniu, Teffley wychaftowany na płaszczu, Janna w formie tatuażu. Na biurku leży oddana wcześniej przez Berga i Gorana księga.

Symbol noszą członkowie stowarzyszenia, tworzący coś na kształt sieci kontaktów, rozsiani po całym kraju. Ich zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo Imperium. Księga, która przysporzyła bohaterom tylu problemów jest artefaktem chaosu mającym posłużyć do wznowienia kultu, którego centrum znajduje się we wnętrzu Fauchlagu.  Wiadomo, że istnieją 4 egzemplarze księgi, jednak nie wszystkie są kompletne. Nie wiadomo natomiast skąd Albrecht wiedział, że księga którą posiadali awanturnicy nie ma ubytków oraz gdzie nauczył się sposobu na czytanie jej bez popadnięcia w obłęd.

Pierwszym zadaniem bohaterów będzie spotkanie ze zleceniodawcą „śpiewaczki” Arii, które ma się odbyć za 3 dni w ruinach domu w podłej dzielnicy Middenheim. Juliette poleca każdemu zrobienie listy przedmiotów, których będą potrzebowali- od ubrań do broni.

Gdy trwa przygotowywanie listy dla Juliette kolejno Edmund i Olga proszą Jannę o rozmowę na osobności. Kislevitka dowiaduje się, że Diakon zajmujący się rekrutacją członków gildii, osobiście nalegał na sprowadzenie syna kobiety do Middenheim. Niestety uczennica Albrechta nie wiedziała od jak dawna i z jakiego powodu von Lauta tak interesuje chłopiec- sama nie została wtajemniczona w sprawę poszukiwania. (szczegóły rozmów nie zostaną na razie ujawnione)

Awanturnicy przygotowują się do zdemaskowania zleceniodawcy Arii. Wynajmują kwatery w średniego standardu karczmie „Upadek templariusza”. Edmund błyskawicznie (i nieodpłatnie) przejmuje dowodzenie nad kuchnią, na co właściciel raczej biernie przystaje. Po zatrudnieniu pomocników zaczyna się deratyzacja i sprzątanie przybytku Esmeraldy. W pokojach czeka część rzeczy zamówionych u Juliette. Goran, Berg i Olga po otarciu łez radości na widok takiego sowitego wyposażenia podarowanego przez Tileankę udają się do dra Livettiego.

Dzięki znakomitej jak zwykle grze aktorskiej Berga awanturnikom udaje się wejść do teoretycznie nieczynnej apteki, gdzie medyk swój gabinet i mieszkanie. Niepocieszony pomocnik i dziewka sprzątająca zakład Livettiego z niechęcią przyjmują pacjenta. Z braku innego planu dziewka zostaje ogłuszona, a pomocnik związany i przesłuchany. Chłopak utrzymuje wersję o wyjeździe Livettiego do Altdorfu, więc bohaterowie przeszukują zakład. Gdy nie znajdują nic podejrzanego uspokajają pracowników medyka. Posługując się delikatną sztuką perswazji sugerują, aby w razie problemów utrzymywali wersję o włamaniu do zakładu. Lepiej dla nich jednak, żeby tak się nie stało, a za zniszczony zamek do mieszkania zapłacili otrzymanymi od Berga złotymi koronami. Po opuszczeniu budynku awanturnicy udają się do „Czterech pór roku” (wynajem dyliżansów), gdzie potwierdzają informację o wyjeździe medyka.

W drodze odwiedzają miejsce spotkania Arii ze zleceniodawcą przygotowując plan działania. Z braków personalnych decydują, że Olga będzie czekała w środku ruin udając śpiewaczkę, Berg obstawi tył a Goran będzie asekurował ich jako strzelec na piętrze sąsiedniego budynku. Po powrocie do karczmy przekazują Edmundowi informację o Livettim i plan działania w trakcie spotkania ze zleceniodawcą.

Po ustaleniu szczegółów Berg idzie na spotkanie z Gotrim w jego manufakturze, chcąc zabrać „Nadzieję gór” na wieczorne spotkanie. Krasnolud jak zwykle przyjmuje Norsmena serdecznie i zdradza szczegóły ich dalszej współpracy. Gotri ma pewne sprawy, gdzie chciałby mieć swojego zaufanego człowieka, a w jego oczach Norsmen do takich właśnie należy. Dodatkowo Woflgrim zapowiada  wyprawę do Silvanii pod koniec miesiąca, którą Berg miałby dowodzić. Proponuje dziesięcioprocentowy udział w zyskach z podróży, nie licząc łupów które uczestnicy mogliby samodzielnie zdobyć. Mężczyzna zgadza się i zabierając „Nadzieję gór” wychodzi z fabryki, gdzie mija nadzwyczaj wielu (jak na krasnoludzką manufakturę) ludzi pracujących przy wyrobie amunicji.

Edmund natomiast wracając do swojego pokoju po rozmowie z kompanami zastaje pachnący znajomymi damskimi perfumami list podpisany ładnym i starannym pismem…

Wieczorem awanturnicy udają się do ruin kamienicy gdzie ma dojść do spotkania. Zachowując ostrożność zajmują ustalone wcześniej pozycje. O wyznaczonej porze zjawia się zleceniodawca Arii- mężczyzna w fikuśnym kapeluszu z piórkiem. Pomimo spotkania z kimś innym niż było to założone nie okazuje zdziwienia. Przedstawia się jako Alejandro de Castilla. Napięcie rośnie- Goran słyszy za swoimi plecami odgłos ruchu, de Castilla celuje w Kislevitkę z pistoletu, a Olga walczy z nieodpartą chęcią połechtania Alejandra ostrzem. Do rozlewu krwi jednak nie dochodzi, co więcej mężczyzna proponuje bohaterom współpracę. W zamian za adres głównego zleceniodawcy Arii proponuje im zdobycie posiadanego przez niego zwoju. Umieszczony z tubie zdobionej roślinnymi ornamentami dokument jest obiektem żywego zainteresowania de Castilli. Kobieta przystaje na propozycję, a Alejandro po przekazaniu adresu odchodzi razem ze swoimi ludźmi obserwującymi miejsce spotkania.

Awanturnicy chcą czym prędzej udać się pod podany adres. Niestety kolejna porcja złośliwości okazuje się niestrawna dla Edmunda, który obrażony odchodzi. Berg idzie na miejsce, a Olga i Goran wracają po „Upadku templariusza” po broń i kolczugi.

Norsmen obserwuje miejsce, które wskazał de Castilla. W budynku palą się światła, ale nie widać żadnego ruchu w środku. Berg ostrożnie obchodzi dom dookoła i znajduje uchylone drzwi od strony podwórza. Zachowując ostrożność wchodzi do środka.

Pierwszą osobą na miejscu jest jednak Edmund, który wyczuwa niedawne użycie silnej i rzadko stosowanej magii. Krótkie oględziny wskazują na użycie czegoś w rodzaju portalu, którym najprawdopodobniej zleceniodawca opuścił budynek.

Goran i Olga także docierają po wskazany adres. Podobnie jak ich kompan wchodzą przez uchylone drzwi i w środku spotykają Berga oraz Edmunda. Dom wydaje się być pusty, choć rozpalony kominek i światła wskazują na niedawną obecność lokatora. Przeszukując budynek natrafiają na wejście do piwnicy gdzie ich oczom ukazuje się miejsce, w którym właściciel ma swoją pracownię. W jednym z pomieszczeń zauważają namalowany na podłodze  krąg i srebrny/platynowy medalion ze znakiem gildii magów leżący na ziemi-niziołek zabiera go ze sobą. W piwnicy mieści się też biblioteka pełna legalnych jak i zakazanych ksiąg- w tym wiele nekromanckich, które zaaferowany Edmund przegląda. Na masywnym biurku leżą rozrzucone dokumenty, a wśród nich akt własności domu z nazwiskiem nikogo innego jak… Diakona von Lauta. Znajdują także tubę opisaną przez de Castillę. Awanturnicy są mocno zaniepokojeni- zabierają ją i księgę z której jak im się wydaje korzystał przed wyjściem Diakon po czym opuszczają budynek. Wychodząc Edmund odkrywa tajemne przejście prowadzące z piwnicy do miejskich kanałów.

Księga, którą Goran z pieczołowitością godną podziwu ukrywa pod łóżkiem (!) napisana jest klasycznym językiem i traktuje o anatomii, jednak Edmund na razie nie pali się do jej studiowania. Niziołek wraz z Olgą czym prędzej idą po Jannę u której szukają pomocy i rady. Kobieta jest zdenerwowana ich wizytą, ponieważ prosiła aby tymczasowo się z nią nie kontaktowali, ale z uwagi na sytuację idzie do „Upadku templariusza”.

Gdy docierają na miejsce awanturnicy przedstawiają jej całą sytuację ukrywając kradzież księgi, którą zabiera później Berg. Janna jest w szoku, że Diakon okazał się tak potężnym magiem. Uspokaja jednak bohaterów, że posiadanie zakazanych ksiąg przez maga gildii niekoniecznie oznacza ich złe użytkowanie (ale na przykład badania dla gildii) i obiecuje, że postara się wyjaśnić sprawę. Opowiada im także o rodzinie de Castilla znanej z niekoniecznie legalnych interesów i ogromnych wpływów. Zdradza też, że zwój którego poszukuje Alejandro jest niezwykle cenny i niebezpieczny, ze względu na swoje magiczne właściwości- wydaje się być tym, czym chce jego właściciel- zwykłym pergaminem czy też wyrokiem wydanym przez samego Impreatora. Niestety znaleziona tuba okazuje się być pusta.

Czy Diakon zabrał zwój? W jakim celu ktoś chce co użyć? Zaczyna się wyścig awanturników z czasem- kurs na Movenhoff!

Oczywiście zapraszam graczy (i nie tylko) do komentowania i uzupełniania raportu z sesji :]

System: Warhammer
MG: Storyteller
Gracze: A (Olga), edmund (Edmund), K (Goran), Spawacz (Berg)

Wykorzystane grafiki:
http://wapedia.mobi/en/Eglinton_Tournament_of_1839?t=3.
http://tenement-museum.blogspot.com/2010/08/tenement-talks-hot-time-in-old-town.html
http://maniac-moments.blogspot.com/2011/04/lure-of-old-book.html
Reklamy

10 thoughts on “7# Bal u grafa

  1. OJoj i znów wyjdzie na to, że marudzę ale stwierdzenie, że nie mam ręki bo ucięto mi ją za kradzież to nie jest lekka złośliwość. Edmund mimo przekupstw szybko tego nie zapomni.
    Do domu Diakona pierwszy wszedłem ja A dopiero potem (gdy już myszkowałem w piwnicy) wszedł Berg i reszta ekipy. W piwnicy Diakona, nie pamiętam dokładnie czy wyczułem czy może przeczytałem w którejś z ksiąg, używana była niedawno magia dosyć nie spotykana. Chodziło o otwieranie portali, podróże między planami itp. Kiedy wspomnieliśmy o tym Jannie to wspomniał, że nie spodziewała się takiej mocy u Diakona.

    Tekst świetny! A opis :
    ”Dzięki znakomitej jak zwykle grze aktorskiej Berga”
    „Goran jest z góry zdyskwalifikowany przez ubytki w uzębieniu ”
    mistrzostwo :):):):)

  2. Poprawione. Na szczęście został już tylko jeden zaległy raport i wstawienie linków do spaw-blogu z opisem Movenhoff cz. 2. Oczywiście złośliwości były najwyższej rangi, a zachowanie tak zacnego i porządnego niziołka jak najbardziej usprawiedliwione 😉

    Mam nadzieję, że w końcu uda mi się raportować na bieżąco -_-‚

  3. Z uwag:
    1. Na balu – Gotri rozmawiał z trzema Midenmarszałkami, a nie z trzema mężczyznami i midenmarszałkiem (kosmetyka, ale co tam.)
    W zasadzie ciekawi mnie tylko jak zrobisz raport o zdarzeniach, przy których są tylko pojedyncze postacie, osobiście chciałbym żeby było opublikowane w całości – to też sporo by wyjaśniało, natomiast czy uda się (zwłaszcza K. i Sophie) odegrać zdarzenie „udając” że nie znają całej historii. Bo z powodów oczywistych:
    SPOILER
    prywatne interesy poszczególnych osób, w tym wizyta u de Castillów Gorana i Berga, potajemne konszachty Edmunda z Janną, czy Berga z Juliette, tajna misja Berga (w tym dyskusje z Gotrim), ucieczka Olgi z dzieckiem (w dalszym opisie) czy spotkanie Edmunda z Diakonem w Movenhoff
    KONIEC SPOILERA
    fajnie byłoby opisać, ale czy jest możliwość, żeby część graczy nie wykorzystała tego później w grze… w sumie możemy wprowadzić ujemne PD za korzystanie z wiedzy i doświadczeń innych bohaterów 😀

  4. Od sesji w Movenhoff Goran z Bergiem zaczęli poważnie kręcić na boku. Z tym może być problem, ale myślę, że smród zawsze wyjdzie na wierzch 😀 tzn. wszystkie poboczne działania bohaterów i tak zostaną w końcu ujawnione. Ewentualnie po ujawnieniu jakiejś zatajonej informacji można dać wpis z wyjaśnieniem.

    p.s. Gdybyś miał dawać ujemne PD za wykorzystywanie informacji, to chyba Goran znowu zostałby giermkiem ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s