Galeria bohaterów #2 – Berg

Jarl wstając z zmierzył wzrokiem siedzących w izbie Norsmenów. Dzielni wojowie uderzając pucharami rozlewali najznakomitsze trunki przechowywane na specjalne okazje. Zadowolony Grimulf uderzył pięścią w stół i gdy tylko ucztujący ucichli, zaczął krótką przemowę.

Okryci chwałą nieustraszeni bracia Norsmeni! Dziś po wielu latach walki nasz trud został ukoronowany. Wygraliśmy bowiem najcięższą i najdłuższą bitwę. Przeciwko przesądom, zabobonom i ciemnocie, które przez tak wiele lat nie pozwalały nam na rozwój. Przekonanie o pożytku z handlu i słuszności cywilizacji nie przyszło łatwo- jednak wygraliśmy!
Ja Jarl, pojąłem dziś za żonę Gordę- córkę naszego zacnego przyjaciela z Imperium, którego nieustająca praca i wsparcie pozwalają nam cieszyć się spokojnym życiem i rozwojem wioski. Prawowici bogowie wróżą nam pomyślność. Moja żona niebawem da nam nowego Norsmena- znak tego, co będzie; naszą przyszłość- mojego pierworodnego syna- Berga!

* * *
A gdy Norsmeni wiwatowali i składali Jarlowi gratulacje młody woj, którgo mimo młodego wieku okrzyknięto następcą Grimulfa, Ansgar wylał zawartość pucharu na ziemię i bez słowa wyszedł z izby. Przeklinając Jarla odszedł w ciemną i przeszywającą zimnem noc.

Ojciec Berga był Jarlem- wodzem wioski, a jego matka obywatelką Imperium. O ile Grimulf od najmłodszych lat dbał, by wychować syna na wojownika, o tyle matka uczyła go ogłady typowej dla mieszkańców cywilizowanych krajów Starego Świata. Młody mężczyzna godzi więc bycie niezłomnym wojem oraz nowym typem cywilizowanego Norsmena. Gorda zaszczepia w nim uczucie do Imperium jako drugiej ojczyzny i dba o kultywowanie wiary w staroświatowych bogów- Ulryka i Mannama. Opowiada synowi o wspaniałych możliwościach oferowanych przez swój rodzinny kraj, a Berg wyraża chęć jego odwiedzenia. Dlatego, gdy osiąga już odpowiedni wiek, ojciec wysyła go drakkarem w kolejną już dla mieszkańców podróż w celach handlowych, będącą również manifestacją przyjaźni między ludami.

Ciemne chmury gromadziły się nad Morzem Szponów. Czarne niemal obłoki przypominały kształtem potwora pożerającego nieostrożnych żeglarzy, a fale bezkresnego morza spieniały się uderzając z ogromną siłą w statek. Berg spał niespokojnie- sen przynosił wciąż niepokojący obraz płonącej rodzinnej wioski. Gdy uderzył pierwszy piorun Norsmen obudził się, a światło błyskawicy odbiło się od kierowanego w jego stronę ostrza. Zanim dało się usłyszeć grzmot, zabójca leżał na ziemi w powiększającej się kałuży krwi, z grymasem wykrzywiającym twarz, powtarzając do ostatniego tchu:
-Jarl przyjęty przez naszych bogów w ofierze całopalnej…

Mokry i zimny piasek przynosił nieco ulgi umęczonemu ciału. Serce jednak pozostawało w stanie rosnącego, tępego bólu po stracie bliskich. Morze obeszło się z drakkarem równie brutalnie co mieszkańcy, przez te wszystkie lata potajemnie czczący bogów Chaosu, z Jarlem i jego sprzymierzeńcami. Ansgar budujący swoją potęgę małymi krokami uderzył z pełną siłą w ojca i syna, wybierając ku temu najodpowiedniejszy moment ich rozłąki.

Drakkar został pochłonięty przez morze, a Berg wyrzucony na brzeg Imperium. Niestety, przyjaźń między ludem Norsmena, a mieszkańcami okolicznych miast okazała się pozorna. Wiadomość o śmierci Grimufla szybko dotarła na drugą stronę morza i została przyjęta z ulgą. Mimo zapewnień o przyjaźni, mieszkańcy Imperium obawiali się nieokiełznanych i brutalnych Norsmenów. Nie wiadomo, czy to za sprawą Ansgara, czy kierowani głębokim przekonaniem o tym, że zostaną w końcu zaatakowani i ograbieni, dawni sprzymierzeńcy stali się na powrót wrogami. Dlatego też ocalałemu Bergowi nie zaoferowano więcej niż kajdany i niewolę.

Chcąc jak najszybciej pozbyć się Norsmena, mieszkańcy- którzy wcześniej go pochwycili, sprzedali mężczyznę handlarzowi niewolników. Klient był nad wyraz zadowolony niską ceną za tak znamienity towar, zwłaszcza że udało mu się szybko odsprzedać Berga człowiekowi organizującemu walki gladiatorów, ze znacznym zyskiem.

Tak zaczęło się nowe życie Norsmena, który koniec końców potrafił tylko zabijać.

Życie gladiatora służyło Bergowi, który był przyzwyczajony do trudów życia w Norsce. Zabijanie jotunów było tam chlebem powszednim, przy którym obecna sytuacja wydawała się być niemal komfortową. Walka pozwalała mu zapomnieć o przeszłości i hartować zarówno ciało jak i ducha. Dzięki matce nie czuł się w Imperium obco, mimo że był niewolnikiem. Szybko zyskał silną pozycję- inni gladiatorzy szanowali go i chętnie spędzali z nim czas. Kwestią czasu było zanim Berg będzie mógł wykupić się i odzyskać wolność.

Grigori i Boris przysiedli się jednego dnia do Berga jedzącego posiłek. Norsmen lubił tych bliźniaków, którzy do niewoli trafili za mało szkodliwe w gruncie rzeczy przewinienia. Ot drobne rozboje i kradzieże- zwykłe awanturnicze życie. W słowotoku braci wyłapywał zwykle część rozmowy, żeby nie zaprzątać głowy błahymi sprawami jakimi zwykle zajmowali się Grigori i Boris.
-Bo my Berg obiecaliśmy mateczce, że nigdy nie będziemy się bić!
-Z mateczką nie ma żartów! Jak byliśmy mali to lała nas drewnianą łyżką tak mocno, że plecy parę dni bolały…
-Nie, że tak po prostu…Tylko jak coś się przeskrobało. A to podglądało dziewczyny jak się kąpały w Urskoju, a to wujciowi przesoliło się kaszę ze skwarkami- takie dziecięce zabawy.
-Bo wiesz Berg- u nas zawsze bieda była w domu, ale uczciwie żyliśmy. Rodzina cenniejsza od złota jest u nas! Jeden na drugiego ręki nie podniesie!
-Jeśli mielibyśmy walczyć przeciw sobie, to jak mamę kocham, pozabijamy się sami. Weź wtedy to co odłożyliśmy pod siennikiem i pojedź oddaj rodzinie. Niech im się przyda jak nas nie będzie.
-Bo ty zaraz przecież stąd odejdziesz. To co, obiecasz Berg?
Norsmen wyrwał się na chwilę z zamyślenia i przełykając resztę posiłku burknął tylko:
-Obiecam.

***
Po wyjściu z baraku Berg przesłonił oczy dłonią. Słońce świeciło mocno, przyjemnie ogrzewając twarz. Powietrze było świeże i czyste. Miła odmiana po kilku latach w barakach. Norsmen sprawdził, czy sakiewka braci jest dobrze schowana. Miecze, którymi równocześnie przebili się na arenie, zawinął w brudną płachtę i przymocował do plecaka. Ruszył w stronę Kisleva, żeby spełnić obietnicę rzuconą niegdyś od niechcenia przy lichym posiłku.

Co było dalej? To już inna historia, w której uczestniczą Vadir, Goran, Edmund, Olga, Sophie, Ezechiel, Kaliar i wielu innych. Kolejny rozdział opowieści o Norsmenie zaczyna się na trakcie- kiedy wracając od rodziny Grigoriego i Borisa, przysiada się do grupy awanturników, których los splecie się z jego własnym na następnych kilka lat.

ANKIETA (czyli podstawowe informacje o postaci)
Berg to postać, którą Spawacz stworzył „na jedną sesję”. Jak widać na tym się nie skończyło. Norsmen ma już swoje lata- jest niewiele młodszy od Olgi. Postać można powiedzieć ewoluująca- z wesoło usposobionego wojaka stał się raczej posępnym początkującym szpiegiem. Korzenie dają jednak o sobie znać i czuję, że Berg nie raz jeszcze zaskoczy.

Imię: Berg Grimulfson
Wiek: 30/33
Profesja: Gladiator/Szpieg
Pochodzenie: Greuligyst
Rodzina: ojciec- Jarl Grimulf i matka (pochodząca z Imperium) Gorda; obaj zginęli w wyniku spisku Ansgara
Religia: Ulryk, Mannam

Portret:

Początkowe statystyki:

Obecne statystyki:
Mocne strony: Sz, WW, S, Żw
Słabe strony: US, SW

Ciekawostki:

  • Berg był początkowo rubaszny i wesoły jak na Norsmena- chętnie dzielił się różnymi opowieściami przy ognisku i sypał anegdotkami jak z rękawa
  • Norsmen był także Casanovą- podrywał wszystko co nosiło sukienkę, a Oldze podarował nawet rękawiczki obszyte lisim futerkiem (!); nad wyraz chętnie korzystał z przybytków rozkoszy (w zasadzie to było pierwsze miejsce, które odwiedzał w każdej, nawet najmniejszej mieścinie- o ile takie posiadała)
Wykorzystane grafiki:
Portret Berga wykonany przez edmunda (dzię-ku-je-my)
Wycięty fragment z: http://3.bp.blogspot.com/_MXdb8qLDDGg/TUgwRdBw6jI/AAAAAAAAADg/_Ik_DACnrmo/s1600/conan_sketch1_web.jpg
Reklamy

5 thoughts on “Galeria bohaterów #2 – Berg

  1. oszzz
    Nie miałem pojęcia że Berg ma aż tak burzliwą przeszłość. Szkoda tylko, że nie chciał się z nami nią wcześniej podzielić. Kiedy siadaliśmy przy ognisku po ciężkim dniu i popijaliśmy słodkie ale taka opowieść była by idealna. Zamiast tego Berg opowiadał o jego zamtuzowych bitwach i karczemnych bójkach, sącząc jad zgorszenia do moich halfich uszu.
    Widać że A dołożyła ręki do tekstu bo znów świetnie napisane.

  2. Jak widać przeszłość była zbyt trudnym tematem, którego Berg chciał unikać 😉 Niedługo wkroczy K z historią Gorana- ciekawe czego dowiemy się tym razem.
    p.s. Nad odtworzeniem historii Berga siedział sztab specjalistów ^^

  3. Powiem krótko – WOW!!!
    Ale w sumie nie dziwię się, że dumny syn Jarla i twardziel
    z północy niechętnie opowiada o czasach spędzonych w niewoli.
    Może pozorną wesołością i gadatliwością próbuje maskować
    żal po utracie bliskich??
    Tak sobie pomyślałem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s