Oczami Gorana – W puszczy szaleństwa

Relacja z sesji  oczami Gorana (napisana przez gracza K/Mliko)

Po wyjściu z zamku Volkensteinów Goran był zdegustowany. Zastanawiał się, czy to uczucie to skutek świadomości brutalnego rozprawienia się z Czarnobrodym, czy też ten niesmak spowodował układ z wampirem. Myśli kłębiły mu się w głowie. Wiedział, bowiem, że pomysł zawierania jakichkolwiek umów z takim osobnikiem nie przyniesie nic dobrego.

Sumienie podpowiadało mu jednak, że musiała to zrobić dla drużyny (Berg został podstępnie schwytany i uwięziony). Logika mówiła mu, że zakończona walka i zwycięstwo nad Liczem to po części zasługa Aldara, w końcu ich nie zdradził tylko zadał pierwszy cios.„Ale czy to powód, żeby mu zaufać?” – zastanawiał się w czasie drogi do granicy lasu – „A co z Edmundem, jego zachowanie też było coraz dziwniejsze, nie pomógł w walce swoimi zdolnościami tylko się wycofał w pobliże wampira, czy jest dla niego jeszcze szansa, a może księga zrobiła swoje. Lepiej nie będę go spuszczał z oka”.

Po wejściu w mroczny sylwański las zachowanie niziołka jeszcze bardziej przykuwa uwagę Gorana. Kiedy więc on próbuje się oddalić „za potrzebą” śledzi go dla jego własnego dobra.

Kiedy towarzysze zagłębili się w puszczę mag Aldar oskarża Edmunda, jakoby wpływała na niego jakaś istota. Goran nie chce wierzyć w jego winę. Uważa, że Edmund na pewno nie naraziłby go na żadne niebezpieczeństwo. Przecież zawsze ochraniał jego plecy. Swoje podejrzenia skierował w stronę Aldara. W końcu to on był na samym początku w świątyni Sigmara i współpracował z nekromantami, a po za tym zeznawał przeciwko nim.

Mętlik w głowie Gorana nie dawał mu spać, nie wiedział, komu zaufać.

Następnego dnia obudzili się w obozowisku. Edmund zniknął. Goran nie był pewien, czy towarzysz mógł go oszukać. „A co jeśli coś mu się stało?” – krótkie pytanie przebiegło mu przez myśl – „Powinienem go poszukać”. Z Aldarem ruszają za nim jako pierwsi. Docierają do groty z której jak im się wydaje dobiega śmiech niziołka. Goran obserwuje grotę, kiedy zwiadowczymi próbuje obejść ją z drugiej strony. Widząc dwa wilki wychodzące z jaskini daje znak Sophie, aby była cicho. Wilki zaczęły podążać w stronę Bretończyka i złodziejki. Po nieudanej próbie zmylenia, kiedy wilk jest dostatecznie blisko postanawia zaatakować. Rzut sztyletem okazuje się bardziej celny niż myślał, lecz wilk doskakuje do niego. Trzeci cios Gorana jest śmiertelny dla bestii, odrąbuje prawie jej głowę. Goran widząc jak dwa wilki rozszarpują Sophie rzuca sztyletem w jednego i szarżuje na drugiego. Jednakże strzała wystrzelona przez, któregoś z pozostałych towarzyszy go ubiega i wilki padają martwe. W czasie walki mętlik w głowie Gorana mija i nareszcie może odpocząć. Szuka z Tiską pozostałych, żeby pomóc rannej. Tam zastaje Rubena i Edmunda, którzy się kłócą. Ruben oskarża obu ( Aldara i Edmunda) o zaistniałą sytuację. Uważa, że magia jednego albo drugiego nie pozwala im wyjść z tego „przeklętego” lasu. Wspólnie postanawiają, aby obaj nieużywani magii. Co skutkuje tym, że Goran opatruje Sophie. Ruben chce zabić obu. Goran nie chcąc konfrontacji zgadza się na propozycję Aldara żeby związać go z Edmundem, ale to nie satysfakcjonuje krasnoluda. Na miejscu walki Sophie ratuje sytuacje usypiając związanych. Pozostali postanawiają sprawdzić jaskinie, ale nikt nie chce zostać z uśpionymi towarzyszami. Goran bierze związanego Edmunda a Ruben Aldara i przenoszą ich do jaskini. Dochodząc do wilków zauważają jakąś postać obok ciał zwierząt. Zwiadowczymi obchodzi postać z tyłu, a Goran rusza przodem do postaci. Po tym jak Tiska oddaje strzał osobnik chowa się za drzewo. Goran rozmawia, żeby wywabić postać i dowiedzieć się jak wydostać się z tego lasu i gdzie są zwierzołaki. Strzała Tiski prowokuje zwierzołaka do ataku. W zwarciu Goran rani osobnika i dobija go, gdy ten leży wykrwawiając się. Wiedząc o napiętej atmosferze postanawia wrócić do pieczary. Przy wejściu mija go wybiegający Aldar. Goran słysząc odgłosy bestii dobiegające z jaskini rzuca jeden z mieczy Aldarowi i staje w przejściu. Po chwili widzi wybiegających pozostałych towarzyszy. Staje i szykuje się do ataku. Nagle słyszy komendę krasnoluda „Zabij maga!”. Zaskoczony bierze gałąź i biegnie w stronę Tiski, żeby rzutem przeszkodzić w oddaniu strzału. Krasnolud podcina go i przytrzymuje. Leżąc na ziemi widzi jak pierwsza strzała trafia w maga w kark, a druga dobija. Nie mogąc nic zrobić z okutym butem krasnoluda na plecach czeka na pomoc towarzyszy. Nagle słyszy rozmowę Sophie z krasnoludem, który karze jej wydać niziołka i sameej wyjść. Kiedy ta przekazuje informację o ucieczce Edmunda odmawia ujawnienia się, sprowokowany Ruben idzie w stronę głosu i krzyczy „Tiska celuj w Gorana”, po czym w gęstwinę. Po chwili głos złodziejki oznajmia, że Ruben umiera. Nie myśląc Goran rzuca się ze sztyletem w stronę tropicielki. Pierwsza strzała Tiski trafia go w korpus. Jednak Goran się nie poddaje i próbuje rzutu. Druga strzała trafia go tragicznie w nogę powalając na ziemię. Goran w amoku złości i niemocy myśli że znowu został zdradzony przez towarzyszy. Najgorsze, co mogło się zdarzyć to to, że przez Edmunda, który go zostawił na pastwę psychopatów. W myślach recytuje modlitwę do Sigmara:

„Sigmarus Supremus Omnideos
Deos Omnenpondensis
Oveiz mei, Sigmare !
Deos preterate”
Duo nae, Sigmarus Supremus”

(„Sigmar Bóg Najwyższy
Bóg Wszechmogący
usłysz mnie Sigmarze
niech Bóg chroni
Pan nasz, Sigmar Najwyższy”).

…i traci przytomność.

Reklamy

15 thoughts on “Oczami Gorana – W puszczy szaleństwa

  1. Ważna sprawa-NIE WIESZ co się dzieje z Edmundem :F Dlaczego nas opuścił, co się z nim dzieje. Skoro tak dbasz o drużynę, to chyba bezpodstawne oskarżenia tu nie pasują 😉 Może Edmund już nie żyje? A może ktoś go porwał? Usunęłam fragmenty gdzie podejrzewasz go o zdradę, bo to wychodzenie poza to, co wie postać. Zaatakowali Cię nie towarzysze, ale tak naprawdę obce osoby. Poprawiłam kilka literówek itp. i drobnych błędów rzeczowych. W razie potrzeby pisz PW co chcesz dodać. Daj znać na przykład, co z wiadomością od Aldara (przy ognisku)- jaka była reakcja Gorana.

  2. „Kiedy towarzysze zagłębili się w puszczę mag Aldar oskarża Edmunda, jakoby wpływała na niego jakaś istota. Goran nie chce wierzyć w jego winę. Uważa, że Edmund na pewno nie naraziłby go na żadne niebezpieczeństwo.”

    Jakoby? A Leava? Księga? Co do drugiej części się zgadzam.

    Zgadzam się z A. Nie wiesz co się działo z Edmundem. Ostatni raz widziałeś go związanego w jaskini. Może nie żyje? Może ktoś go porwał? Może po prostu uciekł przed krasnoludem, ratując życie?

    Było takie zamieszanie, że nawet Sophie, ostatnia, która widziała go żywego nie wie co się z nim stało.

  3. Hmm…
    W sumie nie wiem co napisać. Może to zabrzmi brutalnie ale tego samego oczekuje od was. Kris, gdybyś odegrał to wszystko co napisałeś, to myślę że sesja potoczyła by się całkiem inaczej.

    „Po wyjściu z zamku Volkensteinów Goran był zdegustowany. Zastanawiał się, czy to uczucie to skutek świadomości brutalnego rozprawienia się z Czarnobrodym, czy też ten niesmak spowodował układ z wampirem. Myśli kłębiły mu się w głowie. Wiedział, bowiem, że pomysł zawierania jakichkolwiek umów z takim osobnikiem nie przyniesie nic dobrego.”

    To jest śmieszne :]

    Ale w sumie niezły tekst.

  4. Dodałam to o co prosił Kris- Sophie powiedziała Rubenowi, że Edmund uciekł. To zmienia trochę postać rzeczy- dodałam dwa zdania w końcówce raportu Gorana i poprawiłam to W puszczy szaleństwa. Szkoda, że Goran tak łatwo uwierzył złodziejce i odstawił na bok starego przyjaciela, którego jeszcze parę godzin temu chciał chronić i ratować :] Może to był blef, żeby zmylić krasnoluda? Tak czy inaczej dużo myśli kłębiło w bretońskiej głowie.

  5. Oj, czepiacie się odczuć Gorana… a to przecież tylko „prawda” jego oczami – nie musiało nawet tak być. To jest to co Goran pamięta z chaosu jaki się rozpętał, co wydedukował z sytuacji, z podejrzeń, z paranoicznego zmysłu łowcy czarownic, z wiary i jego własnych wizji relacji jakie miały miejsce w drużynie… – tym się ten wpis różni od raportu Olgi – MA BYĆ SUBIEKTYWNĄ WIZJĄ ZDARZEŃ.
    Fakt że między nim a niziołkiem psuło się już jakiś czas, a do tego świadomość o „relacjach” Edmunda z Leevą… hmmm wydaje mi się, że Goran nie tyle podejrzewa niziołka o zdradę, ale o to że ten już nie jest Edmundem jakiego wszyscy znają – tak by wynikało z rozmów z Goranem jakiś czas temu – jeszcze przed puszczą.

  6. Oj mi nie chodzi o to co i jak odczuwa, bo każdy, nawet psychol Ruben coś odczuwał. Chodzi o to że się nimi nie dzielił. Wyszedł z twierdzy Volkensteinów jak gdyby nigdy nic i heja lecimy odebrać artefakt chaosu. Jeśli przeszkadza mu mord na krasnalu to można choćby wspomnieć, że to nie wypada bo można się ubrudzić. Tak swoją drogą, to Edzio nie widział sytuacji na polanie. Po wyswobodzeniu odwrócił się i poszedł w drugą stronę bez oglądania. Więc nie zostawił go na pastwę psychopaty.
    Ale gdyby to widział to by zostawił, bo nie widział w nim już giermka, którego wraz Olga spotkali na trakcie. Mężczyznę, który nie bał się okazać smutku po śmierci przyjaciela.

  7. Właśnie o to chodzi, żeby wynikało to z sesji. Albo musi być tutaj to dobrze wyjaśnione.

    Storyteller- relacje się niby psuły, ale tu tego nie widać. Jest zapewnianie o dbaniu o dobro drużyny i Edka. Razi nas ta niekonsekwencja i to, że na sesji nie widzimy tej odrazy Gorana wobec działań jakie są podejmowane. A potem się okazuje, że był na skraju samobójstwa niemalże i cierpiał za miliony 🙂

  8. Jest dziś ta sesja w końcu?? Bo z tego co wiem A. wyjeżdża?? Ps: Muszę stanąć w obronie Gorana, faktycznie Sophie powiedziała na głos, że Edmund uciekł. Mimo, że to przyjaciel Gorana, ostatnio Edmund był tajemniczy( bohaterowie nie znają przyczyny) i wzbudzał podejrzenia. Poza tym to złodziejka została, gdy Goran był w potrzebie, więc sądzę, że po ostatnich przejściach miał prawo zwątpić w Edmunda, może nie całkowicie, ale też nie można zaprzeczyć, moim zdaniem, uzasadnionym wątpliowościom, bo przecież w silvańskim lesie nic nie bylo pewne…

  9. To było sam wiesz jakie z naszej strony ;> Goran to twardy Bretończyk po prostu! – płacze tylko jak widzi Panią Jeziora.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s