#13 Słońce po burzy

Los nie jest łaskaw dla Bretończyka. Jego życie zależy od osoby, która zawsze pozostawała w cieniu głośnych bohaterów. Ostatnia z grupy podróżujących awanturników Sophie zostaje postawiona przed wyborem. Próbować ocalić umierającego Gorana narażając się na śmierć z ręki Tiski, czy uciec i mieć pewność przeżycia?

Zwiadowczyni zakrada się do miejsca, gdzie zniknął Ruben. W tym czasie złodziejka również ostrożnie przedziera się przez las. Niestety, zostaje zauważona przez Tiskę, która strzela raniąc Sophie w ramię. Kobieta upada i znika z pola widzenia.

Zwiadowczyni zbliża się celując w miejsce, gdzie padła trafiona przeciwniczka. Szczęśliwie jednak dla złodziejki, gdy wyłania się ona z gąszczy Tiska pudłuje. Sophie nie widząc szans na walkę z łucznikiem, szarżuje.  Kobiety walczą w zwarciu. Kiedy złodziejka pada na ziemię i wypuszcza z ręki miecz wynik pojedynku wydaje się być przesądzony. Los czuwa jednak nad Sophie, którą omijają ciosy na tyle długo, że zdąża wyjąć zza pasa kozik zabrany Edmundowi z plecaka.

Ostrze okazuje się skuteczne i po pierwszym ciosie Tiska zostaje poważnie raniona. Równocześnie w oddali słychać eksplozję. Rytualny sztylet przypominający kształtem sierp był przygotowany do zabójstwa i dlatego pierwsza zadana przez niego rana jest o wiele bardziej niebezpieczna niż zwykłe cięcie.

Nieco zdezorientowana zwiadowczyni chcąc jak najszybciej zakończyć walkę, wkłada całą siłę w ciosy. Nadziewa się jednak na ostrze Sophie i pada martwa na ziemię.

Ociekająca krwią złodziejka czym prędzej biegnie do Gorana. Po bezskutecznej próbie ocucenia go, zawleka Bretończyka do jaskini i wyrusza na poszukiwanie Edmunda mogącego pomóc rannemu.

W czasie gdy awanturnicy mordują wilki i siebie nawzajem, kapłan Esmeraldy rozmawia ze spotkaną w lesie kobietą pół-elfem. (O tym, co działo się z Edmundem przeczytać można tu)

Sophie szukając kapłana kieruje się w stronę z której słuchać było odgłos wybuchu i dociera do wypalonej polany. Na całym jej obszarze poniewierają się resztki czegoś, co było wcześniej zwierzoludźmi. Gdzieniegdzie dogasa ogień,a ogromna postać nosząca rogaty hełm leży spopielona w centralnym punkcie polany. Krwawy hełm jest na wyciągnięcie ręki. Tuż obok złodziejka zauważa wysepkę zieleni na której spoczywa nieprzytomny Edmund. Wokół niego trawa jest nietknięta- eksplozja, pożar czy cokolwiek innego się tu stało, ominęło jej towarzysza. Podchodząc bliżej, oczom Sophie ukazuje się na wpół spalone ciało kobiety pół-elfa- nie pasuje ono do bandy chaosu poszukiwanej przez awanturników.

Złodziejka cuci halflinga. Gdy ten się budzi kobieta zasypuje go pytaniami. Oszołomiony Edmund wstaje i bada otoczenie. Ze szczególnym smutkiem spogląda na ciało niedawnej towarzyszki. Tłumaczy ocalenie interwencją swojej bogini. Sophie nie wierzy słowom towarzysza- każe mu natychmiast ze sobą pójść i pomóc Goranowi. Teraz to kapłan domaga się wyjaśnień. Wyraźnie zaznacza swój sprzeciw wobec zachowania awanturników w ostatnich dniach, a zwłaszcza w sylvańskiej puszczy. Ponieważ jednak czas nie jest sprzymierzeńcem wykrwawiającego się Bretończyka, Sophie i Edmund (nadal skłóceni) ruszają do jaskini gdzie złodziejka zostawiła towarzysza. Kobieta zabiera ze sobą Krwawy hełm wraz z jego cuchnącą zawartością.

Na miejscu okazuje się, że Goran zniknął. Sam jednak nie mógł się poruszać, a w pobliżu brak jakichkolwiek śladów. Zirytowany halfling wyrzuca złodziejce, że niepotrzebnie go sprowadzała, a zdenerwowana Sophie zastanawia się, co stało się z umierającym towarzyszem.

Puszcza szaleństwa ponownie zastawiła sidła na bohaterów.

Oczywiście zapraszam graczy (i nie tylko) do komentowania i uzupełniania raportu z sesji :]

System: Warhammer
MG: Storyteller
Gracze: A (Tiska), panmarek/edmund (Edmund), Sophie (Sophie)
Obserwatorzy: K/Mliko (nieprzytomny Goran), Spawacz

Wykorzystane grafiki:
http://us.123rf.com/400wm/400/400/nature78/nature780904/nature78090400006/4647037-las-w-jesieni-promienie-podejmowania-si–przez-drzewa.jpg
Reklamy

3 thoughts on “#13 Słońce po burzy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s